Moje miasto, miasto sportu - pisze Małgorzata Reszka

W Polsce jestem dość rzadko i dzięki temu łatwiej dojrzeć mi zmiany, jakie zachodzą w Bydgoszczy. Za każdym razem, gdy tu przylatuję, jestem coraz bardziej pozytywnie zaskakiwana rozwojem naszego miasta. Ale przyznam się, że najwięcej frajdy przynosi mi wypad do Myślęcinka z przyjaciółmi. To tam naprawdę widać sportowego ducha bydgoszczan

pisze Małgorzata Reszka*

Ubiegły rok był dla mnie pełen niesamowitych wydarzeń, co w dużej mierze zawdzięczam mojemu rodzinnemu miastu – Bydgoszczy.  Jako ambasadorka "Aktywnej Bydgoszczy’’ uczestniczyłam w wielu niezwykłych wydarzeniach: w pierwszym w historii konkursie skoku o tyczce na Wyspie Młyńskiej, Mistrzostwach Świata Juniorów w LA czy kolejnej edycji Bydgoszcz Triathlon. 
W Polsce jestem dość rzadko i dzięki temu łatwiej dojrzeć mi zmiany, jakie zachodzą w Bydgoszczy. Za każdym razem, gdy tu przylatuję, jestem coraz bardziej pozytywnie zaskakiwana rozwojem naszego miasta. I to pod każdym względem, w tym także promocji sportu i aktywności sportowej na czele.
2016 był niezwykłym rokiem, ale 2017 i kolejne lata zapowiadają się tylko lepiej. Już teraz ciężko jest zliczyć, ile biegów masowych czy triathlonow jest organizowanych w mieście i okolicach. Nie można zapomnieć o Wodzie Bydgoskiej i aktywności działaczy z różnych związków sportowych, którzy starają się o to, żeby Bydgoszcz była topowym sportowym miastem w Polsce. Którzy zabiegają o organizowanie zawodów na najwyższym światowym szczeblu. Już latem sportowe emocje na stadionie Zawiszy zapewnią nam najlepsi europejscy młodzieżowcy podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Lekkiej Atletyce i piłkarze podczas Mistrzostw Europy U21.
Na co dzień bydgoscy fani sportu mogą oglądać i dopingować sportowców na najlepszym polskim poziomie dzięki lokalnym drużynom siatkarskim i koszykarskich.



Długo by pisać o wszystkich pozytywnych rzeczach, które dzieją się w Bydgoszczy a propos sportu - powstają nowe kluby i stowarzyszenia, organizowane są akcje przez entuzjastów sportu. Ja osobiście nie mogę doczekać się wyżej wymienionych zawodów. Ale przyznać muszę, że najwięcej frajdy i satysfakcji sprawia mi spędzanie czasu w Myślęcinku z odwiedzającymi Polskę znajomymi z całego świata.  To tam najlepiej widać sportowego ducha bydgoszczan. Takiego miejsca, gdzie można odpocząć, pobiegać, pojeździć na rowerze, rolkach, zimą na nartach, latem na wake’u, pograć w golfa czy plażówkę i pojeździć na koniach, może pozazdrościć nam nie tylko każde miasto w Polsce, ale i te spoza naszych granic. Myślęcinek to takie nasze magiczne miejsce.

*



Moje miasto, miasto sportu - pisze Małgorzata Reszka Moje miasto, miasto sportu - pisze Małgorzata Reszka Reviewed by KochamBydgoszcz on 24 lutego Rating: 5
Obsługiwane przez usługę Blogger.