Sprytna ta Bydgoszcz, czyli kilka słów o Smart City - pisze Grzegorz Boroń

Oprócz technicznych udogodnień, „sprytne miasto” to też mieszkańcy, którzy o większości spraw lokalnych powinni decydować w ramach partycypacji społecznej, co przy zastosowaniu nowoczesnych technologii nie powinno stanowić przeszkody.  Bo nie może być inteligentnego miasta bez inteligentnych obywateli

pisze Grzegorz Boroń*


Inteligencja i spryt zawsze są w cenie. Wtedy łatwiej się żyje. Dlaczego więc miasta nie mogą być sprytne? Zapotrzebowanie na mądre rozwiązania rośnie w miarę jak miasta się rozrastają, przybywa w nich samochodów, autobusów, tramwajów czy rowerów. Stoisz w korku i czujesz, że poziom Twojej frustracji niebezpiecznie rośnie. Denerwujesz się na głupie pomysły i czujesz się bezsilny, bo tracisz czas, zdrowie i pieniądze. No właśnie, ale jak temu zaradzić, kiedy tradycyjne metody zawodzą?

Po prostu tworząc odpowiednie sposoby rozwiązania związanych z życiem miasta problemów - tak powstała idea SMART CITY. Pod tym określeniem kryje się chęć uczynienia tkanki miejskiej - która stała się dla nas naturalnym środowiskiem – bardziej przyjazną. Do tego potrzeba inteligentnych systemów (a przedtem: ich inteligentnych projektantów) potrafiących przekazać mieszkańcom informacje w sposób przystępny, a zastosowane technologie powinny być dostępne dla wszystkich i proste w obsłudze.

Czego mogą dotyczyć? Na przykład Inteligentnych Systemów Transportowych (ITS) - czyli szeregu rozwiązań, które mają na celu automatycznie dostosowywać się do aktualnego natężenia ruchu, pory roku, dnia i infrastruktury. Są to na przykład inteligentne systemy sygnalizacji świetlnej, które mogą sterować ruchem pojazdów w miastach, w zależności od zapotrzebowania w danym miejscu i czasie, co zwiększa płynność transportu na ulicach i pozwala zaoszczędzić czas użytkownikom ruchu. Takie rozwiązania mogą również z powodzeniem zastępować policję, która w kryzysowych sytuacjach zwykła sterować ruchem.

ITS to dopiero początek. Nowe technologie obejmą również „inteligentne” drogi (wyposażone w specjalne czujniki, roboty oraz inne elementy mające na celu poprawić komfort jazdy samochodem) , zarządzanie odpadami (umieszczenie czujników w pojemnikach na odpady, które na bieżąco monitorują poziom zapełnienia śmietników), monitoring zanieczyszczenia powietrza, pomiar jakości wody(monitoring jakości wody kranowej, a także wykrywanie zanieczyszczeń w rzekach), monitoring stref zieleni, „inteligentne” parkingi czy „inteligentne” oświetlenie.    

A czy Bydgoszcz staje się sprytna? Okazuje się, że coraz bardziej. Do tej pory w naszym mieście wprowadzono m.in. Miejską Sieć Teleinformatyczną (MST), Bydgoską Kartę Miejską (BKM), Inteligentne Systemy Transportowe (ITS), Bydgoski Rower Aglomeracyjny (BRA),Smart Lighting („inteligentne” oświetlenie uliczne), Bydgoski Budżet Obywatelski (BBO) internet wi-fi i porty USB w tramwajach i autobusach, monitoring systemu wodociągowego i kanalizacyjnego, płatności bezgotówkowe (parkingi i bilety komunikacji miejskiej).                                                                     

To tylko najważniejsze udogodnienia w ramach SMART CITY. Całkiem sporo, prawda? Są to jednak głównie udogodnienia techniczne, „sprytne miasto” zajmuje się  także mieszkańcami, którzy o większości spraw lokalnych powinni sami decydować w ramach partycypacji społecznej (np. zagospodarowanie przestrzeni miejskiej, transport publiczny i edukacja), co przy zastosowaniu nowoczesnych technologii nie powinno stanowić przeszkody, bo nie można być inteligentnym miastem bez inteligentnych obywateli. Korzystanie z tych naukowych dokonań wymaga wprawdzie przynajmniej podstawowego obycia z użytkową informatyką, jednak może odbywać się bez szczegółowej znajomości istoty zagadnień.

Nie ulega wątpliwości, że inteligentne miasta przynoszą dwie podstawowe korzyści - rośnie jakość życia, a równocześnie spadają jego koszty. Wychodzi na to, że nasza Bydgoszcz jest coraz bardziej sprytna.

*
Sprytna ta Bydgoszcz, czyli kilka słów o Smart City - pisze Grzegorz Boroń Sprytna ta Bydgoszcz, czyli kilka słów o Smart City - pisze Grzegorz Boroń Reviewed by KochamBydgoszcz on 13 lutego Rating: 5
Obsługiwane przez usługę Blogger.