Brda i zagospodarowanie nabrzeży - refleksje po debacie - pisze Piotr Cyprys

Zagęszczanie tkanki miejskiej, szczególnie na obszarach położonych blisko centrum wydaje się priorytetem. Czas skończyć z  inwestycjami mieszkaniowymi na wschodnich rubieżach miasta, które przyczyniają się do nienaturalnego rozciągania Bydgoszczy. Przy weryfikacji kierunków przestrzennej zabudowy jest to zadanie elementarne.


pisze Piotr Cyprys *



Wielu bydgoszczan było zaskoczonych proponowaną lokalizacją dla mieszkalnego wysokościowca Nordic Astrum – temat wywołał szeroką dyskusję dotyczącą nie tylko samej bryły budynku, ale także lokalizacji i wysokości stawianych budynków.
Pokazywane wizje lokalizacji City miasta w okolicach Bydgoszcz Wschód mogą budzić obawy co do atrakcyjności tego obszaru, a tym samym wpływać na mniejsze zainteresowanie ze strony potencjalnych inwestorów.    

W odpowiedzi na rozgorzałą publiczną dyskusję, Miejska Pracownia Urbanistyczna  30 marca zorganizowała otwartą debatę na temat zagospodarowania terenów przylegających do Brdy.
W założeniach ma być ona początkiem szerszych rozważań o „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Bydgoszczy”.
Frekwencja na spotkaniu pokazała jak wielkie emocje wywołuje ta problematyka. Dlatego też kontynuując mój wcześniejszy wpis pozwolę sobie na własne poszukiwania odpowiedzi.   

W czasie debaty stawiano tezy dotyczące zabudowy terenów nabrzeżnych i rozważano ją w kilku równie ważnych kwestiach dotyczących nawet całego miasta.
Jednym ze stawianych pytań było: jak wysoko należy budować w Bydgoszczy?
W pierwszym moim wpisie na ten temat celowo pokazałem zabudowę nadrzecznej dzielnicy biznesu w Szanghaju, która jaskrawo pokazuje problematykę. Buduje się tam bardzo wysoko - Szanghaj to miasto z najwyższą średnią zabudową na świecie. Powstające nowe budynki to nawet  500 m drapacze (100 kondygnacji).

W Bydgoszczy nasze dywagacje dotyczą budynków … 56 - metrowych, czy zatem jest to wysoko?
Czy „grozi” nam przeskalowanie miasta, jak to zauważył zaproszony architekt, może Starego Miasta tak, ale w kontraście z istniejącymi już wieżowcami  - nie.

Może nadszedł już czas, aby wskazać deweloperom miejsca gdzie oczekiwalibyśmy wyższej zabudowy. Ponieważ nie może być tak, aby to deweloper po zakupieniu działki zaskakiwał nas (mieszkańców) swoją wizją wysokości budynku.  Trudno też mówić przy takiej wysokości o przeskalowaniu miasta,  gdy centrum Bydgoszczy mieści się w dolinie, a otaczające je wzgórza mają ok. 20 - 40 m. Stojące na skarpie wieżowce już dawno wyznaczyły wysokość zabudowy.  Tak więc problem wysokości zabudowy nie jest problemem skalowania miasta, ale kontekstu, miejsca, lokalizacji. Taka zabudowa  50- 60 metrowa winna być lokalizowana w enklawach dla niej pozostawionych, miejsca takie winny spełniać na tyle oczekiwania inwestorów, aby pozostać dla nich atrakcyjnymi. Takim elementem jest bliskość rzeki z wszystkimi jej walorami oraz nieznaczna odległość od centrum miasta.

Najważniejszą rzeczą jest, aby przy takiej zabudowie zachować unikalny klimat nabrzeża, jego dostępność dla wszystkich mieszkańców, a także późniejszą możliwość uzupełniania infrastrukturą, która może jeszcze bardziej go uatrakcyjnić. Aby to spełnić, wydaje się koniecznym pozostawienie 50 metrowego pasa wolnego od intensywnej zabudowy, co z resztą proponuje też przygotowana ankieta w jednym ze swoich wariantów.    
Zaproponowane w ankiecie dwie strefy zabudowy, moim zdaniem,  nie uwzględniły różnorodności objętych nimi obszarów i zbyt uogólniły ich cechy.

(fragment ankiety)  


Obszar A charakteryzuje się już w większości uporządkowaną zabudową terenów nadrzecznych i dlatego winien być chroniony przed zbyt radykalnymi w swoim oddziaływaniu budynkami.
Obszar B to swego rodzaju konglomerat cech i tym samym funkcji dlatego nie powinien być analizowany jako całość. Dopiero po rozbiciu możemy mówić o jego cechach, gdyż mamy tam tereny czysto przemysłowe i wybitnie rekreacyjne i nie da się ich połączyć jedną funkcją, jednym opisem czy planem zagospodarowania.
Nie wiem dlaczego pominięto najbardziej predysponowany do zagospodarowania obszar pomiędzy tymi wyznaczonymi. Obszar, który moim zdaniem najbardziej nadaje się do lokalizowania wysokiej zabudowy.

Obszar rozciągający się pomiędzy mostem Pomorskim a Kazimierza Wielkiego może nabrać cech centrum miasta, jest bardzo dobrze skomunikowany, a także posiada tereny, które mogą być przeznaczone na taką intensywną zabudowę i nie stwarza problemów geologicznych.  W sąsiedztwie wznoszone są już nowoczesne budynki, osiedla. Taka lokalizacja nie obciążyłaby układu drogowego ani komunikacyjnego miasta, nie konkurowałaby też ze staromiejską zabudową, znalazłoby się tez miejsce dla zlokalizowania przystani, wprowadziłaby ruch na rzece na odcinek to tej pory mało wykorzystywany. Jak najszybsze  zagospodarowanie tego odcinka Brdy wydaje się koniecznością dla rozszerzenia nabrzeżnych terenów rekreacyjnych miasta. 



Zlokalizowane nad Brdą szerokie i dostępne ciągi pieszo-rowerowe mogą pełnić ważną rolę nie tylko dla rekreacji mieszkańców ale także jako bezpieczne i bezkolizyjne (z ruchem drogowym) kolektory ruchu dla alternatywnej rowerowej komunikacji. Przygotowanie takiej trasy od mostu Kazimierza Wielkiego do centrum wydaje się jak najbardziej celowe i oczekiwane chociażby z uwagi na rozbudowę tej przeprawy i skumulowanie w jej obrębie ruchu drogowego i komunikacji publicznej.
Temat zagospodarowania terenów nadbrzeżnych Brdy jest tak obszerny, że trudno zawrzeć go w jednym wpisie. Drogą do poszukiwań najlepszego rozwiązania może być też wykonanie poglądowej prezentacji wideo, pokazującej obrazowo przestrzeń wzdłuż przebiegającej przez miasto rzeki.  Taka prezentacja powinna wszystkim, specjalistom jak i mieszkańcom przybliżyć omawianą problematykę.
Innym istotnym poruszonym podczas debaty tematem jest zagęszczanie tkanki miejskiej. W ocenie zaproszonego architekta jest to problem Bydgoszczy przy czym zwrócił uwagę na nadal rozbudowująca się dzielnicę Fordon. Na to niepokojące zjawisko zwracałem również uwagę podczas ostatniej kampanii samorządowej w 2014 roku przy okazji omawiania kosztów budowania i eksploatacji komunalnej infrastruktury. Ukierunkowanie rozbudowy miasta na zagęszczanie tkanki miejskiej szczególnie na obszarach zbliżonych do centrum wydaje się priorytetem. Czas skończyć z  inwestycjami mieszkaniowymi na wschodnich rubieżach miasta przyczyniających się do ciągłego jego nienaturalnego rozciągania. Przy weryfikacji kierunków przestrzennej zabudowy Bydgoszczy jest to zadanie elementarne.
 
*

    
       
     
                    















Brda i zagospodarowanie nabrzeży - refleksje po debacie - pisze Piotr Cyprys Brda  i zagospodarowanie nabrzeży - refleksje po debacie - pisze Piotr Cyprys Reviewed by KochamBydgoszcz on 04 kwietnia Rating: 5
Obsługiwane przez usługę Blogger.